Dzieci rosną szybko. Jeszcze wczoraj siedziały Ci na kolanach, a dziś mają swoje sprawy, swoje telefony, swój świat. Nie mają czasu na długie rozmowy. I możesz pomyśleć, że Twoje opowieści ich nie interesują. Ale to nie jest prawda — po prostu jeszcze nie nadszedł ich czas.

Bo ten czas nadchodzi. Może za pięć lat, może za dwadzieścia. Przychodzi moment w życiu każdego człowieka, gdy zaczyna się pytać: skąd jestem? Kim byli moi dziadkowie? Jak wyglądało ich życie? Co kochali, czego się bali, o czym marzyli? I wtedy — wtedy Twoja historia staje się bezcenna.

Problem polega na tym, że nie wiesz, kiedy ten moment nastąpi. Może będziesz jeszcze obok — i wtedy opowiesz wszystko osobiście. Ale może nie. I to nie jest powód do smutku — to jest powód, żeby zapisać. Teraz. Dla nich.

Najcenniejszy prezent, jaki możesz zostawić wnukom, nie kosztuje nic. Jest nim Twoja historia — opowiedziana Twoimi słowami, z Twoim sercem.

Co chcieliby wiedzieć?

Więcej, niż myślisz. Chcieliby wiedzieć, jak wyglądał Twój dom rodzinny. Jak poznałeś babcię albo dziadka. Co robiłeś, gdy miałeś tyle lat co oni. Jaki był Twój pierwszy dzień w szkole, pierwsza praca, pierwszy zarobek. Chcieliby wiedzieć, co Cię rozśmieszało i co Cię martwiło. Jakie rady dała Ci Twoja mama. Jaki wiersz pamiętasz z dzieciństwa.

Nie musisz tego pisać jak testament — pisz jak list. List do kogoś, kogo kochasz i komu chcesz opowiedzieć, jak to naprawdę było. Ciepło, szczerze, po prostu. Wyobraź sobie, że wnuczka siada obok i mówi: „Babciu, opowiedz mi coś." I opowiedz.

Pomysł

Napisz krótki list do swoich wnuków — albo do prawnuków, które jeszcze się nie urodziły. Zacznij od: „Chciałbym, żebyś wiedział/a, że…" I pozwól sobie pisać. Co wyjdzie — będzie dobre. Bo wyjdzie z serca.

W Prawdziwej Historii Twoje opowieści czekają na tych, którzy ich jeszcze szukają. Może nie dziś — ale kiedyś ktoś je otworzy, przeczyta i poczuje, że Cię zna. I to będzie piękne.