Być może pomyślałeś kiedyś: „Kogo może obchodzić moje życie? Nic szczególnego się nie wydarzyło." Jeśli tak — pozwól, że powiemy Ci coś, co powinien ktoś powiedzieć dawno temu: mylisz się. I to bardzo.

Twoje życie jest jedyne w swoim rodzaju. Nikt inny na świecie nie dorastał w tym samym domu co Ty, nie bawił się na tym samym podwórku, nie jadł tych samych niedzielnych obiadów u mamy. Nikt inny nie przeżył dokładnie takich samych wieczorów, rozmów, śmiechów i łez. To wszystko istnieje tylko w Twojej głowie — i jeśli tego nie opowiesz, zniknie razem z Tobą. Na zawsze.

„Ale ja nie miałem ciekawego życia" — słyszymy to często. I za każdym razem okazuje się, że to nieprawda. Wystarczy chwila rozmowy, jedno pytanie — „A jak to było, gdy byłeś dzieckiem?" — i zaczyna się opowieść, od której nie da się oderwać. Bo codzienność sprzed pięćdziesięciu lat jest dla młodych ludzi fascynująca. Bo to, co Tobie wydaje się zwyczajne, dla Twoich wnuków jest innym światem.

Nie ma nudnych historii. Są tylko historie nieopowiedziane.

Dla kogo to opowiadać?

Przede wszystkim — dla siebie. Kiedy siadasz i wspominasz, porządkujesz swoje myśli. Widzisz swoje życie jako całość — nie jako zbiór przypadkowych zdarzeń, lecz jako drogę, która miała sens. Wielu ludzi, którzy zaczęli spisywać swoje wspomnienia, mówi to samo: „Dopiero teraz widzę, ile przeżyłem. Ile udało mi się zrobić."

Ale opowiadasz też dla swoich bliskich. Dla dzieci, które znają Cię jako rodzica, ale nie wiedzą, jakie byłeś dzieckiem. Dla wnuków, które chciałyby wiedzieć, skąd pochodzą. Dla prawnuków, które jeszcze się nie narodziły, ale kiedyś zapytają: „A jaki był pradziadek? Jaka była prababcia?"

I wreszcie — opowiadasz dla obcych ludzi, którzy przeczytają Twoją historię i poczują, że nie są sami. Że ktoś inny też się bał, też kochał, też gubił się w życiu i znajdował drogę na nowo. To jest dar, który nie kosztuje nic — a może zmienić komuś dzień, a nawet życie.

Nie musisz wiedzieć, od czego zacząć

Nie potrzebujesz planu. Nie musisz pisać od początku do końca. Zacznij od czegokolwiek — od wspomnienia, które akurat przyszło Ci do głowy. Od zapachu, który przypomniał Ci dzieciństwo. Od osoby, za którą tęsknisz. Nie ma złego miejsca na początek, bo to jest Twoja historia i Ty ustalasz reguły.

Może dziś napiszesz trzy zdania. A może stronę. A może zaczniesz i nie będziesz mógł przestać — bo wspomnienia zaczną wracać jedno za drugim, jak fala. Wszystko jest dobrze. Liczy się to, że zacząłeś.

Podpowiedź na start

Zamknij oczy i pomyśl o miejscu, w którym czułeś się szczęśliwy jako dziecko. Może to było podwórko, pole u dziadków, pokój z drewnianą podłogą. Opisz to miejsce — jak wyglądało, jak pachniało, jakie dźwięki tam były. To wystarczy na piękny początek.

Twoja historia czeka na opowiedzenie. Nie dlatego, że tak mówią mądre książki — lecz dlatego, że jest jedyna na świecie. I naprawdę warto ją zachować.

W Prawdziwej Historii czekamy właśnie na Ciebie. Na Twoje wspomnienia, na Twoje słowa, na Twój głos. Dołącz do nas — i opowiedz to, co tylko Ty możesz opowiedzieć.